Wehikuł czasu

CODZIENNIE NOWY TEKST. KLIKNIJ W MENU POWYŻEJ I PO PRAWEJ

Na podstawie Mt 14 , 22-33

           Od wielu lat staram się uczestniczyć w Mszy Świętej codziennie. Obecnie zmieniło się tylko to, że uczestniczę w niej duchowo z powodu epidemii. Polecam przy okazji Msze Święte celebrowane przez abp. Grzegorza Rysia online o 7.30 a potem ew. z videorejestracji na YouTube. Wystarczy wpisać "Msza z Rysiem" i znajdziecie. Udział w Mszy Świętej może być olbrzymim umocnieniem w czasie ogólnej niepewności i cierpienia wielu ludzi na całym świecie. Chcę się podzielić moim pojmowaniem tej niepojętej tajemnicy z nadzieją, że będzie to pomocne w głębszym jej przeżywaniu i Eucharystia stanie się źródłem nadziei i optymizmu dla czytających „Antywirusa”.

          Po rozmnożeniu chleba Jezus poleca uczniom przeprawić się na drugą stronę jeziora, sam udaje się na modlitwę. Wie o tym, że uczniowie będą się zmagać z falą i przeciwnym wiatrem. Zmaganie z żywiołem to zawsze stres – pomimo żeglarskiego doświadczenia. Po kilku godzinach zmagań Jezus ukazuje się uczniom krocząc po wzburzonych falach. Dystans jednak powoduje, że nie rozpoznają Go. Stres się wzmaga: uczniowie krzyczą ze strachu myśląc, że widzą zjawę. Jakby tego stresu było mało „zjawa” zaczyna mówić! - „Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!”. To jednak nie rozwiewa wątpliwości Piotra ani reszty uczniów. Dowodem tego są słowa Piotra: „Jeśli to Ty jesteś”… Dalsze słowa Piotr wypowiada bez namysłu: „każ mi przyjść do siebie po wodzie!”.

                Spróbujmy jednak odpowiedzieć na kilka pytań; skoro Jezus chce Piotra uspokoić, dodać odwagi, to dlaczego po prostu nie przyjdzie po falach do łodzi?! Dlaczego się nie zbliża? A Piotr - czy nie powinien zakrzyknąć „jeśli to Ty jesteś, to przyjdź do nas do łodzi!” ?

              Myślę, że po pewnym czasie formacji w grupie uczniów Piotr wie już dobrze, że Jezus jest Mesjaszem i Bogiem. A prawdziwemu Panu nie podsuwa się swoich koncepcji . Pan ma swój powód dla którego nie zbliża się do łodzi. Pan ma swój powód, że dopuścił taka sytuację…Pan ma swoją koncepcję wyjścia z problemu.  Z drugiej strony Piotr wie, że będzie bezpieczny dopiero wtedy, gdy będzie z Jezusem. Muszę być z Nim, ale jak? Może „pozwól mi przyjść do siebie?” – też źle, to nigdy tak nie działało… Wiem! „Każ mi przyjść do siebie po wodzie!”. Jeśli Pan rozkaże, to na Jego słowo wydarzy się wszystko, czego zechce. No właśnie, przecież setnik – wojskowy rzymski - wiedział o tym i poprosił Jezusa o wydanie rozkazu… wtedy Jezus uzdrowił jego sługę (Mt 8; 5-13) . Raz kozie śmierć:

-„JEŚLI TO TY JESTEŚ, KAŻ MI PRYJŚĆ DO SIEBIE PO WODZIE !!!”.

-„PRZYJDŹ !” Zdałeś, Piotrze. Wytrwaj tylko w tej wędrówce po falach. Wiemy, że wytrwałości zabrakło. Piotr zawahał się, uląkł wichru i fal i zaczął tonąć. Może odwrócił wzrok od Zbawiciela, może pomyślał „co ja - idiota – wyprawiam!” nie wiemy. Jednak pomimo zawahania i chwili słabości - ręka Piotra i Jezusa spotkały się. To obraz zjednoczenia. Razem wsiedli do łodzi i wtedy - burza ucichła.

              W czasie sprawowania Eucharystii, dla każdego spragnionego i wierzącego Bóg zawiesza wszelkie prawa przyrody i fizyki. Nie istnieje grawitacja ani liniowe pojęcie czasu. Liturgia aktualizuje za każdym razem nakaz Pana: „Bierzcie i jedzcie”. „To jest Ciało moje”. Duch Święty przenosi każdego do wieczernika w Jerozolimie, „cofa czas” o 2000 lat, a sam Chrystus podaje kawałek chleba - swojego Ciała. Ołtarz staje się dla nas prawdziwym "wehikułem czasu".

              Msza Święta to misterium, nie da się w niej uczestniczyć bez tego klucza mistycznego. Wiara, pragnienie zjednoczenia z Bogiem i łaska Ducha Świętego „uobecniają” jedną i jedyną ofiarę Jezusa Chrystusa. Widząc hostię wzniesioną w górę przez kapłana, wypowiadamy słowa setnika rzymskiego „Panie, nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. 

          Od wielu lat słowa Piotra kroczącego po falach są moją modlitwą. Nie mówię „Jeśli to Ty jesteś”, bo to już wiem. Modlę się „każ mi przyjść do siebie po wodzie!” On odpowiada – przyjdź. Zjednoczenie z Nim w  momencie spożycia Ciała i Krwi Pańskiej (obecnie w sposób duchowy) staje się źródłem pokrzepienia, którego wszystkim czytającym te słowa życzę.

 

( W "MENU" NA GÓRNYM PASKU WIĘCEJ ARTYKUŁÓW )