Lana gehenna : nie łamcie rąk i nóg w Lany Poniedziałek!!

          Lany Poniedziałek to co roku na każdym SORze szpitalnym gehenna. "Czarno od ludzi", pełne poczekalnie. Porozbijane głowy, poranione ręce, połamane kończyny. Pracowałem na ostrych dyżurach urazowych ponad 15 lat, wiem coś o tym.

              Lejcie się wodą , bawcie się, ale pamiętajcie że nawet w domu o poważny uraz nie jest trudno. Do ok. 25% przypadków złamań i innych poważnych uszkodzeń ciała dochodzi we własnych mieszkaniach i na klatkach schodowych.

Przykłady domowych urazów pacjentów, których osobiście leczyłem:

Przypadek 1. : młody mężczyzna. Chciał usmażyć sobie jajecznicę. Jajko zaczęło się toczyć po blacie stołu w kuchni, pan rzucił się żeby je uratować przed rozbiciem. Uratował, ale stopa zaklinowała się między krzesłem i nogą stołu, usłyszał tylko trzask w kolanie, poczuł silny ból – i po paru miesiącach była konieczna operacja rekonstrukcji więzadła, bo kolano było niestabilne, „uciekało” mu 2-3 razy w tygodniu.

Przypadek 2. Młody mężczyzna. Ksiądz. W czasie liturgii w kościele rzucił się na ratunek, bo paschał (wielka świeca) zaczął przechylać się. Uratował paschał przed przewróceniem, ale skręcił nogę w kolanie, i też w końcu trafił do mnie na stół operacyjny.

Przypadki  3,4,5, złamany nos, złamane przedramię, rana głowy, złamanie kości udowej, zerwane więzadła kolana – w łazience na kafelkach, na schodach, na klatce schodowej - wszystko  w Lane Poniedziałki.

Przypadki 6,7,8 - uwaga na psy! Na te wypożyczone od sąsiada na spacer, ale na swojego własnego również. Częsta sytuacja w moim gabinecie chirurgicznym: Co się stało? - zostałam potrącona przez psa. Inny wariant: zostałam potrącona przez psa.Pies cofał.  Nie wymyślam, naprawdę. Leczyłem "potrąconych" przez psy, "pociągniętych" przez psa.

(A jedna pacjentka opowiedziała mi taką historię: - "to było jak na corridzie panie doktorze. Wieszałąm pranie w ogrodzie, i nagle przez rozwieszone prześcieradło wpadł na mnie rozpędzony pies".  To tak dla  poprawy nastroju.)

SOR-y obecnie są przeciążone i niebezpieczne dla wszystkich  z powodu ryzyka zakażenia COVID-19. Weźmy to sobie do serca i jutro Lany Poniedziałek – wersja SOFT PLEASE !!